Jestem już prawie dwulatkiem, dziś skończyłem 23.miesiące!!! Mama mówi, że czas na świętowanie i podsumowania będzie za miesiąc, a dziś tematem dnia są odwiedziny mojej Mamy Chrzestnej i Jej Rodzinki. Wreszcie udało nam się spotkać i mogłem poznać mojego Kuzyna Witusia (to było nasze drugie spotkanie, ale pierwszego obaj nie zarejestrowaliśmy bo byliśmy zbyt mali).
Dziś od samego rana dzień Staszka był wypełniony wrażeniami… Po kiepsko przespanej nocy (Złe sny? Ząbkowanie? Aklimatyzacja po powrocie do domu? Zbyt dużo wrażeń i emocji?) z samego rana pojechaliśmy na pobranie krwi; już sama nie wiem kto bardziej się denerwował – Mama, Staś czy Pani Pielęgniarka, ale najważniejsze, że krew udało się pobrać –
Za nami 10 dni pobytu nad Bałtykiem. Wiedziałam, że wakacje z prawie 23.miesięcznym Stasiem będą się różnić od tych z czasów sprzed bycia mamą i od tych sprzed roku gdy Staszek był jeszcze niechodzącym niemowlakiem, ale intensywność tegorocznego urlopu momentami nas przerastała. Staś sprawił, że nie było nudno! Praktycznie nie siedzieliśmy, o chwilach tylko dla
Z okazji 592 urodzin Łodzi wybraliśmy się na spacer po Piotrkowskiej. Było dużo atrakcji, część z nich (głównie muzycznych) bardzo mi się podobała, a niektóre nie przypadły mi do gustu. Spotkaliśmy też babcię i dziadka na rowerach.
Dziś z Mamą odwiedziliśmy Ciocię Magdę i Anię. Poszliśmy razem na spacer do Ogrodu Botanicznego. Na podobnym spacerze, w tym samym składzie byliśmy także w ubiegłym roku…i nie da się ukryć, że oboje z Anią trochę się przez ten rok zmieniliśmy 🙂 W ubiegłym roku prawie cały spacer przespałem, dziś o spaniu nie było mowy.
Lubię słodki smak! Rano smakowałem czekoladę, a popołudniu na spacerze w Arturówku wafelka i troszkę pysznego loda 🙂 Mama mówi, że po tych słodkościach muszę myć zęby, a za bardzo nie lubię tego robić ;( Mama zrobiła domową czekoladę, a ja pomagałem sprzątać: Na spacerze w Arturówku z Rodzicami i Babcią Alą:
Dziś z Rodzicami odwiedziliśmy Ciocię Anię, Wujka Piotra, którego Rodzice znają jeszcze z podstawówki i małą Basię, a przy okazji po raz pierwszy byłem nad jeziorem (Jezioro Goreńskie, 120 km od Łodzi), a nawet się w nim zanużyłem 🙂 Najpierw zanużyłem jedną nogę, później drugą, a w końcu usiadłem sobie w wodzie i wcale mi
W nagrodę za grzeczne sprawowanie u lekarza (no bo chyba nie za pobódkę o 4:30…) Mama zabrała mnie na place zabaw w naszej okolicy, nie było na nich dziś innych dzieci, ale i tak wcale mi się nie nudziło. Bardzo lubię place zabaw, a najbardziej bujanie się na huśtawce! A wczoraj na plac zabaw zabrała
Po bardzo upalnym weekendzie, który spędziłem w przydomowym ogródku, mocząc nóżki w basenie dziś zrobiło się ciut chłodniej więc poszliśmy z Mamą na poobiedni spacer. Najpierw jak zwykle troszkę pospałem w lesie, a później Mama zrobiła mi frajdę, wyjęła mnie z wózka i poszliśmy na plac zabaw… Hmmm…nie wiem czy słowo „poszliśmy” jest odpowiednie bo
Dziś Mama i Babcia Ala zabrały mnie do zoo… hmm…spacer bardzo udany chociaż więcej zwierzątek widziałem w książeczce z obrazkami niż w tym ogrodzie. Mama mówi, że to dlatego, że zwierzątka pochowały się w swoich domkach szukając cienia; właściwie tylko żyrafy i mały koziołek chciały się ze mną przywitać, a pelikany (mimo upału) były bardzo
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. WIĘCEJ
The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.